DWIE TEZY FILMU

Jedyną rzeczą, która łączy młodych, jest sztuka zabijania, którą doprowadzają do per­fekcji. Tu mamy pierwszą dość wyraźną te­zę filmu: chcesz być kimś w życiu, nie ogra­niczaj się do jakiegoś szalonego buntu w bi­ciu szybkości jazdy samochodem. Niczego to nie daje. Współczesny młodzieniec i panna powinni się zajmować rzeczami bardziej rozsądnymi: zabijaniem, grabieniem, okra­daniem. To jest dopiero sztuka życia. Z czasem wychodzi z filmu druga teza. Jesteś impotentem, schorowanym neura­stenikiem? Nieważne. Kiedy będziesz za­bijać, seria zabójstw i napadów wyleczy cię z każdej niemocy. Bo umiejętne posługiwa­nie się bronią czyni z niedorajdy i młoko­sa dojrzałego mężczyznę. Reżyser dochodzi ostatecznie do podobnego wniosku co twórcy Jamesa Bonda, tyle że konkluzja ideowa jest podana na znacznie wyższym szczeblu rozumowania. Ileż w tym filmie zbrodni, sadyzmu przysłoniętego wdziękiem, roman­tyczną zadumą!

Na tym blogu znajdziesz wszelkie potrzebne informacje na temat multimediów. Jest to jedyny taki blog w Polsce, którego nie będziesz w stanie przestać czytać! Od zawsze prowadzenie bloga było moim marzeniem, a teraz się spełnia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)